Wywiad z Panem Stanisławem Chojnackim


strona główna

 

Sylwia Tryc: Czy mieszka Pan od dziecka w Nebrowie Wielkim?

Stanisław Chojnacki: Nie, nie mieszkam  od dziecka. W Nebrowie mieszkam  od 1960 roku.

S.T.: Czy pamięta Pan jakieś ważne wydarzenie związane z Nebrowem Wielkim?

S. CH.: Ważnym wydarzeniem było założenie Ochotniczej Straży Pożarnej , założenie Gromadzkiej Rady Narodowej, uruchomienie młyna , otwarcie szkoły, do której obecnie chodzicie.

S.T.: Czym się Pan zajmował zawodowo?

S. CH.: Byłem kierownikiem młyna.

S.T.: Ile lat Pan pracował zawodowo?

S. CH.: Pracowałem 36 lat.

S.T.: Czy w historii Nebrowa Wielkiego miało miejsce jakieś ważne wydarzenie, które przeraziło mieszkańców? 

S. CH.: Zlikwidowano gminę i młyn. Dla mnie szczególnie bolesne było zamknięcie młyna, bo poświęciłem temu miejscu większą część swojego życia. 

S.T.: Jakie przesłanie chciałby Pan przekazać młodszym pokoleniom?

S. CH.: Żeby się dobrze uczyli i nie byli kłamcami.

S.T.: Gdyby Pan miał możliwość wyboru innego miejsca zamieszkania, gdzie by Pan zamieszkał?

S. CH.: Nie zmieniłbym nigdy miejsca zamieszkania. Nebrowo Wielkie znam od 1945 roku.  Tu wychowały się moje dzieci, a teraz dorastają wnuki.

S.T.: Dziękuję za wywiad.

 

 

strona główna